Poszukiwanie czegoś słodkiego,
takiego na ząb, żeby coś przegryźć w czeluściach szafek często kończy się zawodem.
Pustka nie ma nic,
żadnej czekolady, ani ciasteczka, jest tylko ziarno słonecznika,
orzechy lub migdały,
hmm,
a chciałoby się zjeść coś bardziej kalorycznego.
Tym razem na otarcie smutków
i żeby zobaczyć świat w innych kolorach, niekoniecznie takich jak za oknem
Jak dla mnie rewelacja,
same daktyle niekoniecznie,
dla mnie za słodkie,
tu w połączeniu z migdałami, rodzynkami i skórką pomarańczową
i w takich proporcjach smakują wybornie.
Polecam
W mojej wersji powstały kuleczki
robi się je bardzo szybko
trzeba tylko wrzucić do blendera kolejno składniki,
u mnie
150 g migdały sparzone wrzątkiem i obrane
50 g rodzynek
2-3 g skórki sparzonej i otartej z pomarańczy
150 g daktyli bez pestek
18 g kakao, które pominęłam
Migdały miksujemy na drobną kaszę, dodajemy rodzynki, skórkę pomarańczową,
miksujemy dodajemy daktyle i wszystko pulsując znowu miksujemy na gładką masę.
Gdyby masa była zbyt sucha można dodać 2-3 łyżki wody.
Formujemy podłużne batoniki lub kuleczki.
Smacznego.